Ludzie nadal wchodzą do Mt. Strefa zagrożenia Merapi

Przepływy piroklastyczne w wulkanie Mayon, Filipiny ...

Dobry przykład śmiertelnego przepływu piroklastycznego spływającego po zboczach wulkanu Mayon z dużą prędkością - obraz za pośrednictwem Wikipedii

Fragment artykułu JakartaGlobe. Przeczytaj znacznie dłuższy oryginalny artykuł

Ponieważ stan wojenny nie został jeszcze ogłoszony, policja nie jest w stanie powstrzymać ludzi wchodzących do niezwykle niebezpiecznej strefy 20 km.

Merapi nadal się wyzywa śmiertelne piroklastyczne przepływy, chmury przegrzanego popiołu i gazów, jak mówią geolodzy tnajpotężniejsza erupcja wulkanu od ponad wieku.
Przynajmniej ludzie 135 zginęli na zboczach w ciągu ostatnich dwóch tygodni, a władze nadal walczyły w niedzielę, aby pomóc rannym z masowej erupcji w piątek.

W piątek policja narodowa nawet tymczasowo zamknęła co najmniej trzy policyjne pododdziały zlokalizowane 10 kilometry od krateru. Ale żaden z nich nie wydaje się niepokoić natarczywej publiczności.
Szef policji Pakem Adj. Komr. Harijantoï »powiedział w niedzielę, że zabrakło mu tchu od powtarzania ludziom jak najdalej od strefy zagrożenia.
W niedzielę intruzowie byli przeważnie ciekawskimi ludźmi - nie mieszkańcy wsi zainteresowani dobrem zwierząt hodowlanych? powiedział.

Hantoro, szef jednostki brygady mobilnej policji Sleman Police (Brimob), nadzoruje punkt kontrolny w Ngemplakï »¿od piątku i słyszał prawie każdą wymówkę od tych, którzy desperacko chcą dostać się do strefy zagrożenia.
- Nie bądź taki lekkomyślny. To bardzo niebezpieczne? Hantoro powiedział młodemu człowiekowi w sobotni wieczór.
- Muszę zdobyć dyplom; wciąż tam jest? mężczyzna odpowiedział. œ Aren ™ boisz się śmierci?
Hantoro powiedział, na co mężczyzna odpowiedział: „Wolę umrzeć, niż nie dostać mojego dyplomu.”
Gdy mężczyzna minął go, Hantoro przypomniał mu, że policja nie jest już odpowiedzialna za jego bezpieczeństwo.
- Mam nadzieję, że ekipa ratunkowa nie znajdzie twojego ciała, ?? powiedział. ja"

Dziesiątki młodych par na motocyklach przejeżdżało obok niechętnych oficerów, mówiąc, że muszą udać się do kampusu Uniwersytetu Islamskiego w Indonezji (UII), znajdującego się w strefie zagrożenia, aby pobrać archiwa, książki i komputery.
Kiedy większość nie wróciła godzinę później, oficerowie poszli ich szukać w ciemności, ale nikogo nie znaleźli.
Większość osób, które próbowały wejść do strefy niebezpiecznej, powiedziała, że ​​chcą spędzić sobotnią noc w ośrodkach górskich, które zostały opuszczone w Sleman.

Opuszczono również całe wioski.
Zamknięto także rynki, sklepy, szkoły, dwa szpitale i dworzec autobusowy.
œNie rozumiemy, dlaczego wieśniacy wciąż wracają do domu, aby nakarmić swoje zwierzęta, chociaż prezydent ma zagwarantowane odszkodowanie za zagubione lub martwe bydło, ?? powiedziałem »rzeczniczka policji.» ¿